Zapisy na świetlicę i zajęcia opiekuńcze.

Dyrektor Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Grabownicy Starzeńskiej informuje, że zapisy uczniów na świetlicę szkolną oraz przedszkolaków na zajęcia opiekuńcze będą prowadzone do 5.09.2025 r. do godziny 12.00. Rodzice zainteresowani zapewnieniem opieki dla swoich dzieci proszeni są o wypełnienie karty zapisu dostępnej w sekretariacie szkoły lub na stronie internetowej szkoły.

Po rozpatrzeniu wniosków przez komisję lista zakwalifikowanych uczniów i przedszkolaków zostanie wywieszona na tablicy informacyjnej w budynku szkoły.

Dyrektor szkoły Mariusz Hałasik

Rodzice uczniów klas IV – VIII.

Szanowni Państwo.

W związku z wprowadzeniem od 1.09.2025 r. nowego przedmiotu „Edukacja zdrowotna”, który zastępuje „Wychowanie do życia w rodzinie”, zapraszam Państwa do zapoznania się z materiałami przygotowanymi przez MEN, w których znajdują się szczegółowe informacje dotyczące wprowadzanego przedmiotu.

Z uwagi na liczne pytania zapraszam również na spotkanie informacyjne dotyczące organizacji powyższych zajęć, które odbędzie się 3 września 2025 r. w sali gimnastycznej naszej szkoły o godzinie 17:00.

Zgodnie z przepisami, rodzic, który nie chce, by jego dziecko uczestniczyło w lekcjach edukacji zdrowotnej, będzie musiał złożyć do 25 września 2025 r. do  dyrektora szkoły pisemną rezygnację z uczestnictwa dziecka w zajęciach.

Dyrektor szkoły Mariusz Hałasik

INAUGURACJA ROKU SZKOLNEGO 2025/2026

Dyrektor Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Grabownicy Starzeńskiej informuje, że zgodnie z kalendarzem roku szkolnego 2025/2026 ogłoszonym przez MEN, rozpoczęcie nowego roku szkolnego dla uczniów szkoły podstawowej oraz przedszkolaków z oddziałów przedszkolnych odbędzie się

1 września 2025 roku.

Przebieg uroczystości:

  • 8:00 – uroczysta Msza Święta w Kościele Parafialnym w Grabownicy Starzeńskiej
  • 9:00 – uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego 2025/2026 w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej w Grabownicy Starzeńskiej
  • 10:00 – spotkanie uczniów i przedszkolaków z wychowawcami klas w salach lekcyjnych

Dowóz dzieci z Lalina i Ksawerowa.

Wyjazd: Lalin – 7:15; Ksawerów – 7:30

Powrót: po zakończeniu spotkania z wychowawcami w klasach

Dyrektor szkoły Mariusz Hałasik

Tak to się robi w Grabownicy, czyli GraboRoboty po raz szósty!

17 stycznia 2025 roku w Szkole Podstawowej w Grabownicy Starzeńskiej odbyła się 6. edycja powiatowego Konkursu Programowania i Konstruowania Robotów GraboRoboty. To wyjątkowe wydarzenie, organizowane przez Szkołę Podstawową im. Marii Konopnickiej w Grabownicy Starzeńskiej oraz Stowarzyszenie „Nasza Szkoła” po raz kolejny zgromadziło młodych entuzjastów technologii oraz sprawiło, że Grabownica Starzeńska stała się lokalną stolicą innowacji powiatu brzozowskiego.

GraboRoboty to nie tylko konkurs, ale również wyjątkowa inicjatywa, której celem jest promowanie edukacji w zakresie robotyki oraz rozwiajanie wśród dzieci i młodzieży kluczowych umiejętności, takich jak współpraca komunikacja i kreatywne rozwiązywanie problemów.

W konkursie wzięło udział 50 uczestników w 16 drużynach z powiatu brzozowskiego, które rywalizowały w emocjonujących meczach robotycznych. Drużyny zdobywały punkty, wykonując różnorodne zadania umiejscowione na dwóch symetrycznych stołach turniejowych. Stoły były wyposażone w elementy wcześniej zaprojektowane i wykonane za pomocą druku 3D.

Po zaciętej walce zwyciężyła drużyna GraboBossy ze Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Grabownicy Starzeńskiej, która zdobyła pierwsze miejsce, wykazując się precyzją i świetnym przygotowaniem. Drugie miejsce przypadło równie solidnemu zespołowi LEGOMANIAKI z Zespołu Szkół nr 1 w Przysietnicy, który nie tylko zdobył wysoką pozycję w turnieju, ale także został nagrodzony za najlepszą konstrukcję robota. Tytuł ten został wyłoniony w głosowaniu opiekunów drużyn oraz zaproszonych gości, co czyni go szczególnie prestiżowym wyróżnieniem. Na trzecim miejscu uplasował się zespół LEGOTEAM z Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Domaradzu.

Drużyna LEGOMANIAKI zdobyła także specjalne wyróżnienie za osiągnięcie najwyższego wyniku punktowego w jednym przejeździe, uzyskując imponujące 478 punktów, co było absolutnym rekordem tegorocznego turnieju.

Zwycięskie i wyróżnione drużyny odebrały dyplomy, nagrody rzeczowe ufundowane przez Burmistrza Brzozowa Pana Szymona Stapińskiego, puchary ufundowane przez firmę CodeRBR, oraz dodatkowe upominki ufundowane przez Radną Rady Miejskiej Panią Magdalenę Koronę. Nagrody dodatkowe za najlepszą konstrukcję oraz najwyższy wynik punktowy ufundowało Stowarzyszenie „Nasza Szkoła”.

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wsparli zarówno tą edycję jak i poprzednie. Szczególne podziękowania kierujemy do Burmistrza Brzozowa Pana Szymona Stapińskiego, Naczelnik Wydziału Spraw Społecznych Edukacji i Kultury Pani Niny Ścibor, Radnych Rady Miejskiej Pani Marioli Pilszak, Pani Magdaleny Korony, Pana Andrzeja Łacha oraz Radnego Rady Powiatu Jakuba Prugara.
Wasza pomoc, zarówno finansowa, jak i mentalna, zawierająca dobre słowo i motywację przyczyniła się do pewności, że inicjatywa ma sens i że wspólnie budujemy coś, co inspiruje młodych ludzi do odkrywania świata technologii i rozwijania swoich pasji. Dzięki Wam mogliśmy nie tylko zapewnić uczestnikom atrakcyjne nagrody, ale również zorganizować turniej na najwyższym poziomie, stawiający Grabownicę Starzeńską w centrum uwagi jako miejsce innowacji.

GraboRoboty VI już za nami …
do zobaczenia na Brzozowskiej Lidze Robotyki!

Autor: Dariusz Barański

GraboDziewczyny piątą drużyną w Polsce! Tak to się robi w Grabownicy!

Z radością informujemy, że nasza szkoła po raz kolejny wzięła udział w konkursie GG Robot – ogólnopolskim turnieju budowy i programowania robotów. Wydarzenie odbyło się w dniach 23-25 kwietnia 2024 r. w G2A Arena w Jasionce i zgromadziło najlepsze zespoły uczniów z całego kraju.

Grabownicę reprezentowało 4 drużyny, z których jedna osiągnęła znaczące sukcesy. Zespół GraboDziewczyny w składzie: Anna Wojdanowska, Julia Barszczowska, Klaudia Korfanty oraz Justyna Wojnar zajął w klasyfikacji generalnej piąte miejsce uzyskując tytuł finalisty konkursu kuratoryjnego. Dodatkowo drużyna zdobyła najwyższe uznanie za perfekcyjnie przygotowaną dokumentację projektu, która obejmowała pełny proces projektowania, budowy i programowania robota oraz zachwyciła komisję prezentacją drużyny, podczas której zdobyła maksymalną liczbę punktów. Spowodowało to, że że w kategorii dokumentacja pracy drużyny dziewczyny zajęły pierwsze miejsce.

Konkurs GG Robot to unikatowy program edukacyjny, którego celem jest rozwijanie zainteresowania uczniów naukami technicznymi, zwiększanie umiejętności projektowych, planowania, realizowania, osiągania celów oraz pracy w grupie.

Budowa autonomicznych robotów mobilnych motywuje uczniów do zdobywania praktycznych umiejętności w dziedzinach nauk ścisłych i inżynierii.

Dziękuję wszystkim którzy wspierają dotychczasowe działania związane z robotyką.
Cieszymy się, że nasi uczniowie z sukcesem reprezentowali szkołę pokazując swoje umiejętności i pasję do technologii. W konkursie brało udział 94 drużyny z całej Polski. Tym bardziej piąte miejsce to wspaniały wynik, jednak należy zaznaczyć, że pozostałe drużyny zanotowały również bardzo dobre wyniki osiągając 65, 60 oraz 18 miejsce.
Wszystkim uczniom gratulujemy serdecznie i życzymy dalszych sukcesów.

Tak to się robi w Grabownicy!
Dariusz Barański

GraboRoboty 5 – Rywalizacja i emocje w świecie młodych inżynierów.

W ostatnich tygodniach dzieci ze Szkół Podstawowych z okolic Brzozowa zaprzyjaźniły się z konstrukcjami robotów i programami komputerowymi, ponieważ 15 grudnia 2023 r. odbyła się piąta edycja konkursu budowania i programowania robotów – GraboRoboty. To wyjątkowe wydarzenie, które sprawiło, że sala gimnastyczna Szkoły Podstawowej w Grabownicy Starzeńskiej stała się areną pełną kreatywności i rywalizacji.

Konkurs, organizowany Przez Stowarzyszenie „Nasza Szkoła” oraz Szkołę Podstawową w Grabownicy Starzeńskiej przyciągnął uwagę entuzjastów technologii. W tegorocznej edycji dzieci miały za zadanie zaprojektować i zbudować autonomiczne roboty zdolne do wykonywania określonych zadań, co stanowiło ogromne wyzwanie, zwłaszcza dla najmłodszych uczestników.

Emocje towarzyszyły uczestnikom przez cały okres przygotowań i konkurencji. Dzieci nie tylko zdobywały wiedzę z zakresu inżynierii, ale również rozwijały umiejętności współpracy, kreatywności i rozwiązywania problemów. Burmistrz Brzozowa obejmując patronatem wydarzenie ufundował atrakcyjne nagrody dla zwycięzców. To gest, który nie tylko dodatkowo podgrzał atmosferę konkursu.

Podczas uroczystej ceremonii wręczenia nagród, radość na twarzach uczestników była nie do opisania. Nagrody wręczył Burmistrz Brzozowa Pan Szymon Stapiński, który wcześniej pogratulował uczniom wspaniałych projektów.

Ostatecznie najlepsze wyniki w konkursie uzyskali:
1 miejsce – drużyna GraboJaraafa w składzie: Oliwier Kosar, Michał Rolniak oraz Aleks Czech reprezentująca Szkołę Podstawową w Grabownicy Starzeńskiej,
2 miejsce – drużyna LEGOMANIAKI w składzie: Tymoteusz Olejko, Artur Pietryka, Gabriel Strzałka reprezentująca Zespół Szkół nr 1 w Przysietnicy,
3 miejsce – drużyna ROBODOG w składzie: Szymon Kędra, Jakub Smoleń, Sebastian Wilk reprezentująca Szkołę Podstawową w Zmiennicy.

W tegorocznej edycji były również dwie dodatkowe nagrody za najlepszy przejazd dla drużyny która w jednym meczu uzyskała najlepszy wynik oraz za najlepszą konstrukcję przyznawana głosami opiekunów i zaproszonych gości. W obydwu kategoriach wygrał zespół GraboJaraafa i otrzymał pamiątkowe minipuchary wydrukowane w drukarce 3D zakupionej w ramach programu #LaboratoriaPrzyszłości.

GraboRoboty 5 zakończyły się nie tylko sukcesem technicznym, ale przede wszystkim zapełniły serca uczestników pozytywnymi emocjami i duma z własnych osiągnięć. Konkurs ten nie tylko rozwijał umiejętności techniczne, ale także kształtował cechy charakteru, takie jak determinacja, współpraca i kreatywność. Wartość tego typu inicjatyw edukacyjnych przekracza ramy samego konkursu, budując fundamenty dla przyszłych inżynierów i liderów technologicznych.

Pierwsze Otwarte Mistrzostwa Grabownicy.

Pierwszy raz w Szkole Podstawowej w Grabownicy Starzeńskiej 16 czerwca rozegrany został turniej budowania i programowania robotów dla uczniów i absolwentów szkoły.

Do turnieju zgłosiło się siedem drużyn. Dzięki zestawom do robotyki pozyskanym przez szkołę w ramach programu #LaboratoriaPrzyszłości wszyscy zgłoszeni uczestnicy mogli wziąć udział w turnieju. Wszystkie drużyny rywalizowały ze sobą pierwsze w fazie grupowej tocząc pojedynki na punkty. Formuła turnieju zapewniała, że po fazie grupowej nikt nie odpada. Wszystkie drużyny następnie rywalizowały w fazie pucharowej do dwóch przegranych.

Podczas turnieju było bardzo dużo pozytywnych emocji dzięki którym uczniowie przeżyli kolejna przygodę z robotyką. Ostatecznie pierwsze miejsce zajęła drużyna GraboRubinki w składzie: Anna Wojdanowska, Klaudia Korfanty, Wiktoria Zajdel.

Wycieczka nad morze. Dzień 5.

Ahoj przygodo!
Mamo i Tato! Dziś nadaję z autobusu.
Wstaliśmy bardzo szybko, żeby dokończyć pakowanie i sprzątanie. Zamiatając korytarze pochlipywałem sobie cichutko – nie dlatego, że wracamy do domu, ale przede wszystkim z żalu, że to ostatnie śniadanie nad morzem. Nasza grupa znów pozytywnie mnie zaskoczyła. Zwarci i gotowi czekaliśmy na przyjazd autokaru już przed 8 rano.
Każdy miał dzisiaj odrobinę filozoficzny nastrój. Patrząc na sąsiednie pensjonaty, w których również trwały gorączkowe przygotowania do odjazdu, koleżanka od przecinków zdecydowała się podsumować nasze przemyślenia: „Tak wygląda życie, wszyscy jadą, przemieszczają się. Zmiana jest nieunikniona. I dobrze!”
Jadąc w stronę Malborka, po raz ostatni pozdrowiliśmy majestatyczny Bałtyk w okolicach Pucka, gdzie nad morzem prowadzi piękna widokowa trasa. Do zobaczenia! 🥰 Kolega od fejsbuka odkrył w sobie duszę humanisty i dbał o naszą poprawną polszczyznę, zwracając uwagę, że mówimy: WŁĄCZAĆ, a nie włączać. Pani Kierownik pełna spokoju czuwała nad wszystkim. Wszczyscy wracamy z wyprawy mądrzejsi.👍
Mknęliśmy w stronę jednej z największych atrakcji turystycznych w Polsce, wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, Zamku Krzyżackiego w Malborku – zwanego często żartobliwie największą kupą cegieł w Europie. Doświadczeni w sprawnym ogarnianiu podobnych spraw, szybko podzieliliśmy się na dwie grupy i rozpoczęliśmy zwiedzanie.
Od razu polubiliśmy Panią Jadwigę, naszą przewodniczkę, która mówiła do nas: „Moi śliczni, dzióbki moje” i opowiadała z wielką pasją o historii zamku i całego Zakonu Krzyżackiego? I halo, halo to było super! A usłyszeć pochwałę od Pani Jadzi, że jest dumna z zachowania grupy? Extra! W Kapitularzu mieliśmy okazję do zrobienia wspolnej fotki z Bartkiem w roli Wielkiego Mistrza. Polecamy również wspaniałą wystawę poswięconą w całości bałtyckiemu złotu, czyli bursztynowi. Owady zatopione w nim miliony lat temu wyglądały przepięknie. Karol błysnął tu swą wiedzą dotyczącą Zygmunta Augusta Poniatowskiego czym zaszokował Panią Przewodniczkę. Brawo! 👍
Po tych wszystkich pochwałach i pasjonujących opowieściach, Koleżanki hipochondryczki wpadły w dobry nastrój i postanowiły zawrzeć rozejm, bo po przeżyciach ostatnich dni doszły do wniosku, że tak naprawdę są piękne i młode i nic im w sumie nie dolega. A co im cały czas powtarzałem?! 😉
Po zwiedzaniu byliśmy tak głodni, że w trakcie obiadu (mega pomidorowa – brałem dokładkę 😁, kotlet z piersi kurczaka, ziemniaczki i surówka z białej kapusty) słychać było tylko stuk łyżek i widelców.
Jesteśmy już w autobusie i udajemy się na autostradę A1. Czeka nas jeszcze długa droga, ale jesteśmy pełni wrażeń aż pod sam korek, do tego najedzeni i obładowani prezentami. Widzę na twarzach wszystkich trochę zmęczenia, lecz także podwójną radość: satysfakcję z przeżytej przygody i szczęście, że wracamy do najbliższych. Po tych kilku dniach wiem jedno: najważniejsze to nie podcinać sobie nawzajem skrzydeł. Do zobaczenia w domu!
Myku, myku jedziemy do Was i śpiewamy:
„Cała naprzód ku nowej przygodzie,
Taka gratka nie zdaża się co dzień.
Kto prowadzi? Pan Zbyszek, jasna sprawa.
Jakie hasło?
Wspaniała wyprawa!
Jaki odzew?
Mam w głowie dziś zamęt…
Pomyśl chwilę, wiadomo WEEKEND!!!!”

Gall (nie) Anonim

P.S.1. Oto wyniki naszej sondy przeprowadzonej w autokarze. Pytanie brzmiało:” Co podobało Ci się najbardziej w trakcie naszego wyjazdu?”
1. Wieczory na plaży we Władysławowie 43pkt
2.Tydzień bez szkoły 32pkt
3.Rejs z Helu do Gdyni 26pkt
4.Spacer do Słowińskiego Parku Narodowego (wydmy) 17pkt
5.Muzeum II Wojny Światowej 16pkt
6.Zamek w Malborku 11pkt
7.Akwarium w Gdyni 10pkt
8.Starówka w Gdańsku 4pkt
9.Szymbark i Domek do góry nogami 1pkt

P.S.2 Kochamy Was i mamy nadzieję, że trochę już za nami tęsknicie. 🥰🥰🥰🥰🥰
P.S.3 Wszystko fotografujemy i filmujemy bo zabraliśmy sprzęty z #LaboratoriaPrzyszłości.

Wycieczka nad morze. Dzień 4.

Ahoj przygodo!
Moi wspaniali rodzice!
Spędzamy tu czas świetnie się bawiąc, ale i uczymy się dużo. Potrafimy już sami nalać sobie zupę, odnieść talerz po jedzeniu, zrobić sobie kanapkę, pościelić łóżko, a mój kolega, o którym już Wam pisałem, ogarnia tego całego fejsbuka na komórce i laptop mu niepotrzebny (nie wysyłajcie zatem nowej baterii!!!!) – i dlatego mogę opisać nasz kolejny dzień.
Choć budziliśmy się przy dźwiękach utworu „The Best” Tiny Turner, poranek nie był spokojny i zaczął się od drobnego spięcia. Wczorajszy spacer pod wiatr dał nam co prawda trochę w kość, ale byłem zszokowany, gdy usłyszałem jak moje dwie koleżanki kłócą się, która ma dziś większą rwę kulszową. Musiałem je uspokajać i przekonywać, że skoro potrafią biegać po schodach i narzekać, to nic im nie jest. Bo ja bardzo nie lubię narzekania! 😡Hipochondryczki!
Czy muszę pisać, że śniadanie jak zwykle było AWESOME? Nie muszę, ale to zrobię, bo przed tak długim dniem musieliśmy się porządnie najeść. Zadowoleni pomknęliśmy w stronę symbolu polskiego wybrzeża – półwyspu Hel. Tu sama droga jest ciekawa: po lewej morze, a po prawej Bałtyk. 😉 Koleżanka od przecinków była odrobinę rozczarowana, że nie stworzyła wczoraj relacji, więc postanowiła wykorzystać swoją kreatywność, chwyciła mikrofon i umilała nam czas opowiadaniem o atrakcjach Chałup, Jastarni i Juraty, w której zrobiliśmy sobie krótki postój i spacerowaliśmy po małym molo, podziwiając widoki i wdychając świeżą morską bryzę. Przed udaniem się do portu na Helu, udało nam się wygospodarować odrobinę czasu na lody, gofry i pamiątki. Bez obaw, nie pominęliśmy nikogo! A potem był rejs do Gdyni na pokładzie pięknego katamaranu M.S. „Agat” (wyguglujcie go sobie, naprawdę warto!). W czasie godzinnej przeprawy mogliśmy podziwiać w całej okazałości półwysep Hel wraz ze słynnym Cyplem, a potem cieszyć się błękitnym bezkresem morza, które rozpościerało się przed naszymi oczami. Takie widoki nie trafiają się często! 👍
Pierwsze kroki w Gdyni skierowaliśmy do Akwarium Morskiego. Wiecie jak wygląda płaszczka z rzeki Xingu? A rozdymka perłowa, szkaradnica, aksolotl albo zebrasoma żółta? Założę się, że nie. A my już tak! 😉 Podwodny świat pochłonął nas tak bardzo, że nawet koleżanki hipochondryczki zapomniały o kolejnej kłótni, którą toczyły na statku (tym razem o urojonej astmie). Rekiny, żółwie, krokodyle i węże – widzieliśmy je wszystkie, a do tego dowiedzieliśmy się wielu interesujących faktów o samym Morzu Bałtyckim. Dori i Nemo też tu byli😁
Po wyjściu z akwarium rzuciliśmy okiem na jacht „Dar Młodzieży” i okręt wojenny ORP „Błyskawica” zacumowane przy redzie w Gdyni. Czasu nie było za wiele, ponieważ opiekunowie przygotowali dla nas niespodziankę z okazji Dnia Dziecka – wizytę w prawdziwej włoskiej pizzerii. Tradycyjna receptura, składniki z Półwyspu Apenińskiego i piec na drewno – to właśnie F……o (pełną nazwę lokalu znajdźcie sobie sami, taki mały challenge😉). Największą popularnością wśród nas cieszyła się Calabria, przygotowywana z oryginalnym włoskim salami.
Po posiłku przyszedł czas na Sopot, ostatnią część Trójmiasta, której jeszcze nie odwiedziliśmy. Droga z Gdyni nie była na szczęście długa i uciążliwa, niezadowolone były tylko koleżanki hipochondryczki, które nie zdążyły omówić wszystkich objawów dny moczanowej, jakie „na 100%” mają. Główna aleja spacerowa miasta – Monciak – doprowadziła nas do najważniejszego punktu naszej wycieczki. Molo prezentowało się tak wspaniale, że od razu chcieliśmy biec na jego drugi koniec. Jednak Pani Kierownik, swym iście nauczycielskim głosem, przywołała nas prędko do porządku. To miał być miły spacer i delektowanie się chwilą, a nie Wielka Pardubicka. Jak zwykle miała rację. 👏Był zatem czas na spokojne podziwianie widoków, wspólne zdjęcia, zakup ostatnich prezentów i małe co nieco (polecam słony karmel i orzech z Piemontu w małej, białej lodziarni mieszczącej się przed wejściem na Molo). Strudzeni, ale zadowoleni wracaliśmy do Władysławowa nucąc wspolnie: „Morza szum, ptaków śpiew/
Złota plaża pośród drzew….” To było nasze pożegnanie z pięknym Bałtykiem. Zachodu słońca nad morzem dziś nie zobaczymy, bo w końcu jest, On – Deszcz i nauczyciele nie „zmuszą” nas już do kolejnego spaceru😁
Wracając po kolacji do pokoju (krupnik, pieczony schab z ziemniakami, surówki i naleśniki na deser), przeżyłem szok słysząc krzyki moich koleżanek hipochondryczek. Zerkały sobie do oczu wołając: „Po czterech dniach tego nie widzisz?!” Myślałem, że sprawdzają, czy nie odkleiły im się siatkówki. Ale nie, tym razem doklejały sobie sztuczne rzęsy. Ufff🥰
Sprzątamy teraz pensjonat i pakujemy się, żeby jutro rano udać się do Malborka – więc wybaczcie nam brak telefonów do domu wieczorem. Pa! 🥰
P.S. Nie wysyłajcie nam już nic, bo jutro wyjeżdżamy, ale prosimy o nasze ulubione potrawy na powitanie. Ja mam ochotę na kotleciki z ciecierzycy🤭
P.S. 2. Wszystko fotografujemy i filmujemy bo zabraliśmy sprzęty z #LaboratoriaPrzyszłości.

Wycieczka nad morze. Dzień 3.

Ahoj przygodo!
Moi kochani! Dzisiejszy odcinek chciała napisać koleżanka, bo stwierdziła, że nie umiem używać przecinków, ale sami mi zawsze powtarzacie, że „Practice makes perfect”, więc się nie poddaję i nadaję dalej.
Dzis rano czułem lekki niepokój. No bo jak to? Śniadanie dopiero o 8:30?! Nie mogłem uwierzyć, że możemy trochę dłużej poleżeć. Ale to prawda, dziś mieliśmy trochę luźniejszy dzień, który spędziliśmy delektując się pięknem naszej przyrody.
Pan Zbyszek, nasz kierowca podrzucił nas do Łeby, skąd postanowiliśmy wyruszyć do Słowińskiego Parku Narodowego. Naszym celem były słynne ruchome wydmy. Pogoda dopisywała, świeciło słońce, na niebie unosiły się mewy i dzike gęsi, ciepły piasek błyszczał pod stopami, a widoki zachwycały. Droga nie była jednak wcale „a piece of cake”, ponieważ wiało jak w kieleckim (patrzcie jak doskonalę polszczyznę, żeby nie używać brzydkich wyrazów 🥰)! Niezrażeni przeciwnościami wędrowaliśmy dalej, w razie potrzeby robiąc sobie krótkie pikniki na plaży. Niektórzy wykorzystywali przerwy, żeby kopać dziury w piasku i szukać wody, a inni starali się trochę opalić – ale w ubraniu to nie wychodzi za dobrze. 😉 Po około 2,5 godziny dotarliśmy do Wydmy Łąckiej, która zmienia swoją wysokość i obecnie liczy 40 metrów. Wow! To było coś! Wszędzie tylko piach i piach. Wydawało mi się, że za chwilę zza zakrętu wyłoni się karawana beduinów na wielbłądach. Tu muszę się Wam do czegoś przyznać. Dość długo nie jadłem i nie piłem, bo wziąłem ze sobą odrobinę za mało prowiantu (tak, wiem, trzeba bylo słuchać nauczycieli, którzy przypominali nam o tym😔) i spadł mi pewnie poziom cukru we krwi. Przypomniała mi się piosenka Beaty Kozidrak „nie ma, nie ma wody na pustyni”, zakręciło mi się w glowie i nagle już nie wiedziałem czy to jeszcze wydmy, czy może jakaś tańczącą indiańska wioska skacze mi przed oczami. Ale na szczęście koleżanka od przecinków poczęstowała mnie wodą i swoją kanapką i wszystko wróciło do normy. Fajnie, że tu przyjechaliśmy, bo teraz wiem, że mam oddanych przyjaciół i mogę z nimi pogadać o wszystkim, a nie tylko wgapiać się w telefon. Jak to mówią starzy Anglicy: „All is well, that ends well” (zobaczcie ile się tu uczę 😁). Wydmy i Słowiński Park Narodowy są tak piękne, że wizytę tu zapamiętamy do końca życia. Nasze Panie polonistki na pewno zauważą, że udało nam się tu nawet spotkać Małego Księcia i jego przyjaciela Lisa. A co najlepsze, jak tu kiedyś wrócę wszystko będzie wyglądać inaczej! ❤️
Po krótkiej podróży powrotnej – dziś nie było żadnych korków, uf! – udaliśmy się na odpoczynek do naszego pensjonatu, a potem na wyczekiwaną kolację do Pani Ewy. Z kronikarskiego obowiązku informuję, że dziś cieszyliśmy podniebienie jarzynową, spaghetti bolognese oraz pierogami z ziemniakami. W naszej wewnętrznej sondzie przeprowadzonej wieczorem, w której pytanie brzmiało: „Co smakowało Ci dziś najlepiej?” wygrało zdecydowanie spaghetti (45:5).
To trzymajcie się tam moi mili! Teraz sobie jeszcze trochę pogadamy i pośpiewamy (właśnie w sąsiednim pokoju Bartek daje koncert 🥰), a potem pójdziemy grzecznie lulu, bo jutro Hel, Gdynia i Sopot!

P. S. Zapomnijcie o pieniądzach! Jeśli chcecie zobaczyć i przeczytać następny odcinek, wysyłajcie ekspresem baterię do laptopa, bo kolega narzeka, że jego stara nie chce się ładować.
P. S. 2. Mamo! Poproś ciocię, żeby sprawdziła przecinki!
P.S. 3. Wszystko fotografujemy i filmujemy bo zabraliśmy sprzęty z #LaboratoriaPrzyszłości.
Gall (nie) Anonim